Akcja: Nie kradnij zdjęć!
ZAPISANE OKIEM OBIEKTYWU
Blog > Komentarze do wpisu

Lato, lato, ... Czy to ty?

Lato – temat wspaniały!
Dla malarza pejzaż
Dla poety wiersz
Dla muzyka utwór
niosący szum wierzb
lub śpiew słowików
ukrytych wśród drzew
Lato – najmilsza z pór
I wielkie oczekiwanie
− zieloności pól
w stu odcieniach zieleni
− łąk tonących w kwiatach
które słońce mieni
niczym klejnoty
rzucone na gobelin
− swawolnego wiatru
który burzy włosy
i wysuwa wstążki
ze splotów warkoczy
− chlebnego świętowania
gdy żniwa skończone
a ciągle jeszcze
można grać w zielone
Utrwalmy w pamięci
ten czas kwiatopełni
dojrzewania owoców
zbioru ziół na leki.
Otoczmy ramionami
choć jeden z tych dni
aby nie uleciał
jakby się nam śnił…

(Autor: Maria Weggi – Słupianek, "Lato")

Nastał nowy tydzień.
Pochmurny, przed świtem spadł deszcz.
Wracając z laboratorium (tak, znowu nastał czas na wizyty u lekarzy) przyglądałam się lipcowemu rankowi.
I nic, oprócz kalendarza, nie świadczyło o tym, ze jest to lipcowy ranek.
Chłodno, szaro, mokro ... ale urokliwie – kapiące krople z dachu, krople lśniące na liściach, krople wiszące na drutach siatki okalający przyblokowy ogródek.
A na bazarowych straganach są już jagody - nastał jagodowy czas.
Do fasolki szparagowej, bobu, kalafiorów, młodych ziemniaczków (pieczonych w piekarniku z dipami twarogowymi o różnych smakach), pajd domowego chleba ze smalcem z fasoli i z ogórkami kwaszonymi doszedł kolejny produkt do letniego menu – będą pierogi i naleśniki z jagodami.
Na straganach dojrzałam również kurki, a więc będzie zupa kurkowa, i sos, i jajecznica z kurkami…
Jak dotychczas tegoroczne lato nawaliło pod względem pogodowym, ale jest tak samo „smakowite” jak poprzednie lata, tylko bardziej daje po kieszeni, bo owoce bardzo drogie.

Dni umykają bardzo szybko, nawet nie patrzę na kalendarz, o umykającym czasie przypominają mi uroczystości rodzinne, których w lipcu jest u nas dostatek;).
Odpoczywam, robię kartki, czytam książki.
Próbowałam przeczytać „Srebrzysto” Stefana Chwina.
Książka świetna, ale za bardzo boli trafnością obserwacji rzeczywistości.
Nie jestem gotowa stawić czoła tematyce, tym bardziej w zestawieniu z tym, co się ostatnio dzieje w naszym życiu politycznym.
Po tych nieudanych próbach „pocieszyłam” się książką, a właściwie książeczką „Bartoszewski w 93 osłonach – Pędzę jak dziki tapir” Marka Zająca.
Szczerze polecam.

Dzieci zaproponowały mi wyjazd z nimi na Mazury.
Zgodzę się, pod warunkiem, ze zagwarantują mi słoneczną i ciepłą pogodę;))).

poniedziałek, 17 lipca 2017, veanka

Polecane wpisy

  • Jesień przyszła ...

    Melancholia z twarzą skrytą W cieniu słomianego kapelusza Przysiadła na kamiennych schodach. Kolana przykryła spódnicą pomalowaną jesienią. Opaloną dłonią podpa

  • W kolorach jest jej do twarzy ...

    Dalia, choć przykro rzec - to podobna jest do cebuli Nie huśta jej nawet dziecko, ni pies jej nie utuli. Dalia w piwnicy mieszka i marzy... o Bóg wie czym: o wi

  • Słoneczne tarcze.

    Dorastamy do twojej wiedzy, Wysokiej wiedzy solarnej, Kwiecie, który Słońce za wzór bierzesz! Z dawna już kręgiem nasion Chóralnie szeptałeś O ciemnym jądrze sł

Komentarze
2017/07/17 14:58:27
Narobiłaś mi apetytu tymi jagodami. Na razie u nas przed sklepami na straganach jagód nie widać. Pewno trzeba będzie przejechać się na targ do pobliskiego miasteczka.
I jeszcze jedno. Już od dłuższego czasu zachwycam się wierszami, które wklejasz do swojego bloga. Masz wyjątkowy dar wyszukiwania samych perełek. Pozdrawiam.
-
2017/07/17 17:09:24
Lubie takie lato, jakie mamy aktualnie :)
Widzac chabry, od razu przypomina mi si emala dziewczynka na Wegrzech, która ma na imie wlasnie Chaber. W wersji wegierskiej oczywiscie ;) to wnuczka mojej znajomej.
-
2017/07/17 20:20:35
ja też lubię jak nie jest zbyt ciepło.
radziłabym Ci, abyś się wybrała z dziećmi na Mazury nawet bez gwarancji. przywiozłabyś dla nas piękne fotki:)
-
2017/07/17 22:26:06
Bożena dosyła słońca, ile może, żeby się Wam Mazury wspólne udały :))))))

(drożyzna też u Bożenki, ale najadać się idzie smakołykami - nigdy więcej w roku te kartofelki z fasolką tak nie smakują jak teraz. I te jagody i kurki. I wszystko normalnie.)
-
2017/07/18 12:07:32
Piękne zdjęcia, dziękuję. Teraz jagody i maliny są najsmaczniejsze, choc można je kupić przez cały rok ( u nas). Uroczystość rodzinna była duża, córka wyszła za mąż. Serdecznie pozdrawiam :)
-
2017/07/19 10:03:04
Kwiaty na fotkach jak żywe ,a przemawiają.Jagód czarnych jest bardzo mało w lesie ,bo przemarzły i dlatego są drogie .Warzywa o tej porze roku mają szczególny smak ,fasolka ,ogórki -uwielbiam.Pochmurno dziś u mnie ,ale deszczu to na lekarstwo ,nie pamiętam ,zęby tak solidnie popadało ,są tylko mżawki .Wiem ,że w Warszawie często pada ,aż zazdroszczę ,bo warzywka czasem podleję a kwiaty w ogródku rzadko.Czekam na prawdziwe opady.Pozdrawiam Veanko .
-
2017/07/19 15:50:58
aż przemawiają -tak miało być.
-
2017/07/24 11:27:07
Kobieto jesienna, u nas jagody można kupić na bazarku, ale tylko z rana, bo są bardzo małe ilości.
Jak prawie każdych owoców w tym roku, niestety.
-
2017/07/24 11:29:02
Spirytko, chabry mnie zachwycają, to są wspomnienie z dzieciństwa...
Chciałam jeszcze sfotografować maki, ale nie spotkałam ich, chyba już przekwitły.
-
2017/07/24 11:30:09
Emmo, z wyjazdu na Mazury nic nie wyszło, tak jest przeważnie u mnie jak coś planuję;).
-
2017/07/24 11:32:39
Bożenko, ponoć warzywa mają najlepszy smak jesienią, ale ... mnie też wszystko smakuje lepiej latem, jak jest takie pierwsze, świeże i wyczekane;).
-
2017/07/24 11:35:46
Aga, moje gratulacje dla Ciebie, a córce życzę szczęścia na nowej drodze życia.
Najlepiej smakują owoce i warzywa wtedy, kiedy jest pora ich owocowania i dojrzewania naturalnie a nie sztucznie.
-
2017/07/24 11:38:07
Iro, właśnie pomyślałam, jak to niesprawiedliwie natura ten deszcz rozdziela;).
Przecież tam u Was deszcz jest bardziej potrzebny niż u nas.
A już tym, którzy wczasują się nad morzem to deszcz wręcz przeszkadza;).