Akcja: Nie kradnij zdjęć!
ZAPISANE OKIEM OBIEKTYWU
Blog > Komentarze do wpisu

W czerwcu ...

zwróć uwagę na ciszę
ogród jakby zasnął
i tonie w błękicie
skrywając przed nami
wonne tajemnice

co lubię najbardziej o tej porze ?...

lubię... tą rozedrganą ciszę
o zapachu siana, ulotne chwile
pod wonnym jaśminem
kwietne łąki z latającym motylem
gdy nieba błękitna lawa
kropelką w dół się sączy
tam gdzie chabry i przetacznika rozety
kwiaty przypłotnych pnączy
lazurem barwiąc polne bukiety

i...

lubię... bezruch złotej nawłoci
co skąpi słońca wiechlinie
powojnika stulony kwiat przed skwarem
gdy jaskier w słońcu stokrotnie się złoci
zanim południe minie
wówczas zanurzam ramiona w chabry
i w maków krwistość
spójrz jak bajkowo obrzeża łanów zbóż obsiadały
by podglądać biedronkę spragnioną miejsc cienistych
pod płatków jedwabiem.

(Autor: Zofia Szydzik).

Znowu drepcę sobie po piętach.
O jutrzejszym wyjeździe wiedziałam już od przeszło miesiąca.
Ale wydawało mi się, ze mam dużo czasu.
Jeszcze wczoraj tak mi się wydawało;(.
Zamiast zabrać się za przygotowania do wyjazdu i pamiętać, ze teraz wszystko zabiera mi więcej czasu niż kilka lat temu, to ja ugrzęzłam w papierach.
Naszło mnie, ze zrobię sobie kartkę, a przy okazji sprawdzę nowy stempel i tusz które zakupiłam tydzień temu na Zlocie.
Odbiłam stempelek z wróżkami, pokolorowałam go, pokolorowałam tło - tym razem tuszami Distress.
Lubię ten efekt rozmycia, ale samo malowanie jest dość czasochłonne, dużo szybciej robi się to mazakami Copicami, które są mazakami alkoholowymi i szybciej wysychają.
Po wodnych Distressach trzeba czekać na wyschnięcie by tusz się nie rozlewał.
A więc, co miałam pomalować – pomalowałam, wszystko posklejałam i …było zbyt płasko, brakowało mi przestrzeni.
Narysowałam więc, pomalowałam i wycięłam kwiatki.
Ze zwykłego białego brystolu, bo nie miałam papieru czerpanego z którego najlepiej można kwiatki modelować.

No, a dzisiaj biegam między kuchnią, łazienką a torbą podróżną, która na razie od rana stoi pusta bo nie wiem jak mam się spakować.
Bo niby zapowiadają, i domowy meteorolog potwierdził, ze będzie ciepło, a nawet upalnie, ale jakoś w te upały nie wierzę i do torby wrzucę coś cieplejszego.
No i z czeluści szafy muszę wyciągnąć parasol bez ostrego zakończenie.
Ogólnie używany ma szpikulec, a takim ustrojstwem nie wpuszczą mnie na koncert.
Problem mam z aparatem fotograficznym, bo wiadomo, ze tego którego używam na co dzień, na koncert wnosić nie wolno.
Poza tym wielkie to i ciężkie, i nie ma tragarza;).
Wezmę ten drugi, mniejszy.
Niby aparaty kompaktowe można na stadion wnosić, ale on wyglądem nie przypomina aparatu kompaktowego i nie wiadomo jak go ocenią na bramce przy wejściu.
Ale to jeszcze się dowiem, na razie idę wydać obiad, bo domownik się zachowuje jakby za chwilę miał "zejść" z głodu.
Później muszę się wreszcie wziąć ze pakowanie.
No to na razie, do zobaczenie po moim powrocie z Gdańska.

Kartka wygląda tak.





niedziela, 18 czerwca 2017, veanka

Polecane wpisy

  • A gdzie Toliboski?

    „Taki spokój rozlany w naturze Niebo takie czyste i pogodne. Na jeziorze przejrzystym lazurze Zakwitają blade lilie wodne. Zakwitają i z schylona twarzą Z

  • Opuncja ...

    ... laokoon nieujarzmiony. Jak pięknie wygląda przy księżyca kwadrze! Zawodników peloty wir ciał skłębiony. Jak pięknie wygląda wiatrowi wygrażając! Dafne i At

  • Niech pachną słowa...

    Chciałam ci tego ranka przynieść moje róże, Ale bukiety jednak stały się tak duże, Że pękły wstążki, w które chciałam je owinąć. I wszystkie róże z mojej ulecia

Komentarze
2017/06/18 16:34:08
no to już Ci mowie, ze mój jest kompaktowy i bez problemu mnie z nim na koncerty wpuszczają, co do parasola, to stadion jest kryty przecież, daj se spokój wie z parasolem :)
a co do reszty, to ja nawet nic nie robiąc kombinuje, jak Qń pod gore, żeby nie iść na gore, gdzie trzeba zdjąć i poskładać pranie, znieść na dól i skąd trzeba przynieść walizki :D
-
2017/06/18 17:34:19
Marga, no i git, to się sprawa z aparatem rozwiązała, a parasol niech się przejedzie nad morze, w nagrodę że cały czas w szafie się kisi;).
Ja w Gdańsku będę o czternastej z minutami.
Zmieniłam lokum, więc muszę się jeszcze Bożeny podpytać jak wygląda odległość z hotelu na stadion.
ps. a po walizkę i tak musisz pójść, choćbyś nie wiem jak kombinowała (chyba, że Królewiczek przyniesie;).
Lepiej się spręż, spawy pozałatwiaj i idź w bety co by się wyspać.
Bo coś mi mówi, że następna noc będzie krótka;).
Do zobaczenia:).
-
2017/06/18 18:32:45
no właśnie raz na Rogera Watersa się zrobiłam i wzięłam takie całkiem małe bździo, tu chodzi o to, aby nie przyjść ze sprzętem profesjonalnym :) tez jakoś okol czternastej będę na lotnisku Lecha Walesy, lokum mam zabukowane już od grudnia, wiec nie zmieniam czyli wiesz gdzie mnie szukać ;)))
walizki i pól prania już zniosłam, Misiek to się nawet już spakował, teraz czeka na moje bambetle, dzielna ja ;)))
-
2017/06/18 20:35:22
Zycze Ci milych wrazen na koncercie!
Kartka letnia, pozdrowienie wakacyjne :))
-
2017/06/18 21:31:22
kartka i kwiatki śliczne. udanej wyprawy!
-
2017/06/19 06:35:23
Bardzo ładną kartkę wymyśliłaś. Udanej podróży i wspaniałych wrażeń ze spotkań i koncertu!
-
2017/06/19 11:54:26
Szczęśliwego podróżowania i miłych wrażeń.
-
2017/06/19 14:34:59
Piękne zdjęcia i śliczna kartka. Udanej podróży i koncertu, ciekawa jestem Twoich Veanko wrażeń, czekam na kolejną notkę. Pozdrawiam :)))
-
2017/06/28 11:54:10
Jakie piękne kwiatki na trzecim zdjęciu! Chyba takich jeszcze nie widziałam, nie kojarzę.
No, kartki też zmyślne ! Podziwiam cierpliwość to robienia takowych, ale widać każdy ma cierpliwość do czegoś innego:)