Akcja: Nie kradnij zdjęć!
ZAPISANE OKIEM OBIEKTYWU
Blog > Komentarze do wpisu

Czar, zapach i uroda...

Czasie różowo-biały, coś kwieciem nad kwiaty,
rozsiadł się kielichem na skromnych gałązkach;
Chwilo coś przybrała drzewko w królewską szatę,
by wiatrem w słońcu, jak jedwabiem potrząsać.

Gdybym mogła zatrzymać cię, jak kiedyś brankę...
Wzięłabym w jasyr, twój czar, zapach, urodę!
Proszę trwaj bezkreśnie, jak piękna bogdanka,
co zdobi nieziemskie, a niebiańskie ogrody.

(Autor: Zofia Szydzik.)

Jakoś tak się w tym roku porobiło, ze z fotografią jestem w niedoczasie.
Bo albo padało, albo wiało, albo padało i wiało.
Przedwczoraj pojechałam wreszcie do Ogrodu Botanicznego do Powsina.
Siedziałam tam prawie cały dzień bo nie dało się Wiktorii wyciągnąć do domu.
Tak po prawdzie, to za bardzo jej nie ciągnęłam, bo cudnie tam teraz jest.
Co prawda na w pełni kwitnące magnolie się spóźniłam, ale kilka drzewek późniejszych odmian jeszcze kwitnie.
Bzy natomiast jeszcze nie rozkwitły, choć byłam pewna, ze już na nie najwyższa pora, bo u nas na osiedlu kwitną na potęgę.
Może to dobrze, bo będzie okazja pojechać w przyszłym tygodniu.
Poza tym nic takiego, co by warto zanotować, się nie dzieje, cisza, spokój … i niech tak będzie jak najdłużej.
Pogoda nas rozpieszcza, jakby chciała się zrehabilitować za zimny kwiecień i początek maja

Felek poczuł zew natury (w ub. roku miał podobnie) i bardzo chce wyjść na zewnątrz.
Dopóki na balkonie nie było rośli siedział na balkonie i dao się z nim wytrzymać.
Teraz, kiedy w donicach rosną młode roślinki, kot na balkonie może przebywać tylko z którymś z nas.
Ja nie ma na to zbyt dużo czasu (muszę zrobić trzy kartki na Dzień Matki i trzy na Dzień Dziecka) a Ślubny woli spacery od siedzenia na balkonie więc Felek jest rozdrażniony i zły, drapie w szyby i bardzo chce się wydostać na „spacer”.
Nie wiem co będzie latem, kiedy będzie się otwierać (a nie uchylać) okna.
Moskitiery nie mają szans w starciu z pazurami Felka.

I takimi oto bzdurnymi problemami żyje sobie babcia veanka całkiem z tego zadowolona, bez ambicji by było bardziej "ciekawie i światowo";).
No to do następnego poklikania:)))

czwartek, 18 maja 2017, veanka

Polecane wpisy

  • Lato, lato, ... Czy to ty?

    Lato – temat wspaniały! Dla malarza pejzaż Dla poety wiersz Dla muzyka utwór niosący szum wierzb lub śpiew słowików ukrytych wśród drzew Lato – najm

  • W królestwie Neptuna...

    W królestwie Neptuna nieśpiesznie łajba się kołysze Gwiazda Polarna wyznacza kurs Księżyc – kolekcjoner tajemnic srebrzy firmament… Przy sterze R

  • ...gdzie wieki swój ślad zostawiły...

    (…) Stare Miasto! znam treść twą, znam twych ulic wnętrza, Gdzie tłum świątyń i domóstw bezładnie się spiętrza, Gdzie, jak patrycyusz dumny, choć w odzien

Komentarze
2017/05/18 18:04:32
Publiczność zadowolona, że Veanka kontenta. :)
-
2017/05/18 18:12:08
Bożenko, w moim wieku trzeba się cieszyć bzdetami, bo na wielkie rzeczy nie ma już co liczyć;).
Tym bardziej na wielkie uniesienia;)))
-
2017/05/18 18:34:48
ambitnie podaje Ci łapkę w tych ambicjach ;)))
-
2017/05/18 21:46:04
a nie mogłabyś Felkowi sprawić smyczy i przy pomocy panny Wiktorii pokazać mu, co jest po drugiej stronie lustra?:)
-
2017/05/19 21:55:06
Jakie piekne te magnolie, u nas sa juz wspomnieniem, a mój jeden bez zmarzl, bo sie wychylil z kwitnieciem, i ma za swoje. Powsinskie bzy widocznie niewyrywne, to teraz sie pokaza :)

Czy Felek jest kastrowany?
-
2017/05/20 13:03:21
Veanko, coraz piękniejsze Twoje zdjęcia i to dlatego kwiaty się do Ciebie tak pięknie uśmiechają.
-
2017/05/20 13:32:03
Veanko, dziękuję za przepiękne zdjęcia magnolia, u nas już przekwitły. Też cenię w życiu spokój, ale moje początki bycia babcią są niezwykle ekscytujące! :)))
-
2017/05/22 19:24:39
Marga, z rozkoszą ściskam łapkę;))).
-
2017/05/22 19:28:49
Emma, z Felkiem spacery na smyczy nie przejdą, bo Felka nie da się wyprowadzić/wynieść z mieszkania.
Oknami chce uciekać, a progu domu za nic nie przekroczy.
Jak była pora na szczepienia, to weterynarz przyjechał do domu gdyż Felek stawiał czynny opór przed włożeniem go do transportera.
-
2017/05/22 19:32:11
Spirytko, to już były resztki magnolii, które kwitną znacznie później.
ps. tak, Felek jest kastrowany, to nie zew natury każe mu z domu uciekać, jego wariacje są raczej na tle tego co przeżył jak był małym kociakiem.
-
2017/05/22 19:32:46
Krzysiu, dziękuję za miłe słowa:).
-
2017/05/22 19:38:28
Sad, rozumiem Twoje przeżycia związane z pojawieniem się na świecie Twojego pierwszego wnuka.
Ja tak prawdziwie poznałam jakie są uroki babciowania, kiedy urodziła się Wiktoria.
Kiedy urodził się mój pierwszy wnuk, byłam jeszcze czynna zawodowo, poza tym córka była wtedy nastolatką, głowę miała zajętą raczej Jej sprawami a nie babciowaniem.