Akcja: Nie kradnij zdjęć!
ZAPISANE OKIEM OBIEKTYWU
Blog > Komentarze do wpisu

Pawie pióra.

Ona nim, on sobą się zachwyca, 
tak różni oboje - paw i pawica.
Ona szara jak kurz na biurku,
on kolorowe dopieszcza piórka.

Ona o gniazdo, o radość dzieci
dba, o żołądek jego i zmysły,
on puszy się, aż pierze leci,
kolorowe jej kradnie pomysły.

Zawsze był przecież większy, piękniejszy,
dumny, rozumny, czyli... mądrzejszy.
Światowy, obyty, poprawny, sławny
i w jakiś sposób bardziej zabawny:

- To moje dzieło! To ja! To ja! -
Lśnił swym ogonem widzów gromadce.
Koniec historii ten dobrze zna,
kto widział pióro w.. krakowskiej czapce.
(znalezione w sieci - autor nieznany)
 

Wczoraj udało mi się zrobić wszystkie badania, dzisiaj odbiór wyników.
Oprócz jednego, to badanie wykonują tylko w poniedziałki.
To znaczy pobierają materiał do badania (krew)w każdy dzień ale laboratorium robi je tylko raz w tygodniu. Nie dlatego, ze takiego czasu wymaga proces badawczy, po prostu tak sobie Przychodnia (prywatna) wymyśliła.
Nie ma o tym wzmianki ani na ogłoszeniach ani na stronie internetowej, informują o tym dopiero, jak pobiorą krew i wychodzisz z gabinetu. Wtedy pani mówi, wyniki jutro rano, oprócz wyniku x, który będzie dopiero we wtorek ewentualnie w poniedziałek wieczorem.
W czym rzecz? - ano w tym, ze lekarza mam w poniedziałek o 16.00.
Wizyty przepisać nie można bo na wizytę do „mojej” lekarki czeka się 3-4 miesiące (też prywatna Przychodnia, ale jest to prawdziwy lekarz i kolejki do niej ustawiają się niebotyczne, bo ludzie lekarza-człowieka a do tego dobrego specjalistę cenią na wagę złota).
Dlaczego o tym wszystkim piszę tutaj a nie na zamkniętym blogu?
Dlatego, ze narzekamy (ja też, oczywiście) na NFZ a okazuje się, ze prywatna opieka lekarska też pozostawia dużo do życzenia.
Dlaczego?
Bo system opieki medycznej jest u nas do kitu, ale najbardziej w tym systemie zawodzą ludzie?
Mylę się? jak myslicie?

piątek, 10 lutego 2012, veanka

Komentarze
2012/02/10 12:06:38
Samą prawdę napisałaś. A jak słyszę o profilaktyce, że ludzie się nie badają i za późno przychodzą do lekarza, to coś mnie trafia. Pozdrawiam
-
2012/02/10 12:24:36
nie znam sie, a co do pawich pior, to moja babcia mowila, zeby nie trzymac w domu, bo przynosza nieszczescie :)
-
2012/02/10 13:39:58
!00 % się zgadzam ,trzeba mieć zdrowie ,żeby się leczyć.A pawie śliczne.
-
2012/02/10 14:16:29
Pawie piekne, a co do słuzby zdrowia...
u nas to nie służba, a panowie i panie;(
-
2012/02/10 15:40:45
bo to nie służba tylko ochrona zdrowia. Chronia swoje zdrowie przed nawałem chorych pacjentów :):) Dużo cierpliwości trzeba..
-
2012/02/10 19:13:51
Z tą służbą zdrowia to prawda.Ja np. jak mam iść do ośrodka do naszego rodzinnego lekarza (lekarki) to naprawdę wolę poczekać na dzień poniedziałek lub piątek,bo wtedy przyjmuje co prawda młoda doktorka,ale sądzę,że ma jakieś pojęcie o tym co robi.Przez długi okres czasu (1-2 lata) miałam straszny kaszel.Chodziłam z tym tej naszej pani doktor,ale ona nawet skierowania nie chciała mi wypisać na prześwietlenie płuc.Wkurzyłam się więc i zrobiłam badania prywatnie a potem zapisałam się do tej młodej lekarki.Na szczęście z płucami było wszystko ok.Powiedziała tylko,abym zrobiła podstawowe badania-krew,mocz i próby wątrobowe.Okazało się,że to helikobakterie i,że to od tego mam kaszel.Brałam antybiotyki a kaszel zniknął. I z Tobą veanka i z ikroopką się zgadzam,bo są lekarze i panie/panowie lekarze - przykładów wymieniać można mnóstwo.A tutejszy szpital tzn. w Nowym Sączu to masakra-szkoda mówić.

-
2012/02/10 19:16:41
Pamiętam jak za dzieciaka byłam z dziadkiem w zoo i tam pewien pan dał mi pawie pióro.On zapewne opiekował się tymi pawiami.Pióro od tamtego momentu było u nas zawsze lecz po przeprowadzce gdzieś wsiąkło-tzn. ukradli-dużo rzeczy nam pokradli-długo by pisać,ale nie będę zanudzała swoją historią.Było,minęło.
-
2012/02/11 11:31:51
Jak lekarzem jest porządny człowiek, to wszystko jedno czy pracuje w publicznej czy w prywatnej - zawsze będzie pamiętał, że przede wszystkim ma pomagać. Jeżeli pielęgniarka jest porządnym człowiekiem, to także nie ma znaczenia czy wykonuje swoją pracę za publiczne czy prywatne pieniądze. Jednym słowem: wszystko zależy od charakteru człowieka.
Tu jeszcze dodatkowo możemy się powoływać na etykę tych zawodów, bo to praca z ludźmi i dla ludzi i nie ma w niej miejsca na fochy. Przekroczenie norm etycznych powinno być przykładnie karane - wtedy może coś by się w tej służbie zdrowia zmieniło...
-
2012/02/11 12:37:43
U nas przede wszystkim zawodzi organizacja pracy, nie tylko w służbie zdrowia - publicznej czy prywatnej - ale wszędzie, w urzędach, na uczelniach itd. Płacę za prywatną szkołę ciężkie pieniądze a organizacja zajęć, egzaminów, opłat, system informacji, załatwiania wszelkich formalności itd jest DO BANI. I przyczyną nie jest brak pieniędzy, ale brak chęci, by trochę pomyśleć, pokombinować, usprawnić coś.
-
2012/02/11 18:27:40
Luśka, już widzę jak ktoś idzie przebadac się profilaktycznie narażając się na "drogę przez mękę".
Do lekarza człowiek chodzi jak już nie ma innego wyjścia, bo z jego zdrowiem jest źle.
-
2012/02/11 18:29:04
Marga, nie mam w swoim domu pawich piór, ale były w moim domu rodzinnym.
I jakoś nas plagi egipskie nie dopadały;))).
-
2012/02/11 18:41:04
Ira, no ale my (chorzy) swoje a służba (o pardon - ochrona) zdrowia swoje;))).
-
2012/02/11 18:42:10
moja babcia byla Niemka, wiec moze tylko w niemieckich domach tak jest ;)))
-
2012/02/11 18:42:27
Ikroopko, słuzba (ochrona) zdrowia to już raczej paniska albo nawet państwo w państwie;))).
-
2012/02/11 18:54:41
Marga, ja się Twojej babci nie dziwię, ze miała takie przekonanie - pawie pióra przynoszą nieszczęscie.
Ja np bardzo lubię wrzosy i mam je co jesień na balkonie ale w domu broń Boże, bo ktoś mi kiedyś powiedział, ze wrzosy w domu to łzy;).
-
2012/02/11 18:59:06
Berberysku, no bo NFZ zbudowało sobie taki fajny aparat wzajemnej adoracji umieściło to wszystko w pięknym gmachu, a tu jacyś chorzy chcą, aby ich leczyć.
A to leczenie przeszkadza w tej wzajemnej adoracji, dlatego chorzy sa kulą u nogi NFZ.
I hasłem przewodnim NFZ pewnie jest - chory Twój wróg;))).
-
2012/02/11 19:01:24
Agusiasien, na wizycię u lekarza często odnoszę wrażenie, ze lekarz chce odbębnić wizytę a nie mi pomóc i mnie wyleczyć.
-
2012/02/11 19:04:52
Agusiasien, nich to ukradzione pioro złodziejowi przyniesie to, co mowią o piórach ludowe gusła;).
-
2012/02/11 19:07:24
Rest, przekroczenie norm etycznych czy błedów w sztuce lekarskiej trzeba udowodnić.
Jak to zrobić skoro wszelkie komisje składają się z lekarzy a przecież "kruk krukowi oka nie wykole" czy "ręka rękę myje":(.
-
2012/02/11 19:14:02
Typical, dopóki cwaniactwo, łapówkarstwo i olewactwo będzie u nas postrzegane jako zaradność zyciowa, zapobiegliwość i przebojowość to nic się na lepsze ani w słuzbie zdrowia, ani w szkolnictwie ani w życiu obywateli nie zmieni.
A nie wyglada mi na to by spóleczenstwo piętnowało cwaniaków, łapówkarzy i leni, raczej chętnie się od nich ich sztuki przetrwania uczy:(.
-
2012/02/11 19:14:50
o wrzosach tez cos takiego slyszalam
-
2012/02/12 21:59:38
Marga, ano widzisz, ze mozna sobie czasem podziwaczyć;)